Szkolenia

Safari wrakowe, październik 2009

Napisane przez  Darek Rudnicki poniedziałek, 30 listopad 2009 20:37

safari wrakoweDokładnie miesiąc temu, 23 października rozpoczęło się jesienne bananowe safari po północnych wodach Morza Czerwonego.
Mimo mijającego czasu, wspomnienia i wrażenia z tej naprawdę bardzo udanej pod każdym względem wyprawy, są we mnie ciągle wyraźne i barwne (w dużej mierze dzięki sporej liczbie fantastycznych zdjęć i filmów, zrobionych zarówno pod jak i nad wodą, do których często wracam).

Motywem przewodnim naszego nurkowania były wraki. Dzięki łaskawej pogodzie udało się ?znurkować? 7 zatopionych statków, z czego najgłębiej położony Rosalie Moeller mogli zobaczyć tylko najbardziej doświadczeni nurkowie z naszej ekipy. Niestety nie należę jeszcze do tej grupy, ale z relacji innych wiem, że było to bardzo udane nurkowanie. Wszystkie pozostałe wraki były również na swój sposób interesujące. Na szczególna uwagę zasługuje na pewno zatopiony w 1941 roku Thistlegorm, prawie 130 metrów długości, na pokładzie są wciąż dobrze zachowane elementy wyposażenia, uzbrojenie, ciężarówki i motocykle wojskowe. Zrobiliśmy tam dwa bardzo udane nurki.

Innym, szalenie ciekawym miejscem, zwłaszcza dla wielbicieli wraków, było Sha?ab Abu Nuhas, można było tam zobaczyć cztery wraki, ale my zdecydowaliśmy się na trzy najciekawsze: Giannes D, Carnatic i Chrisola K.

Następne miejsce, Small Gubal Island, okazało się naprawdę niezwykłe, jednak nie za sprawą leżącego tam wraku statku Ulessis, ale ze względu na delfiny, które tam spotkaliśmy. Jeszcze przed dopłynięciem na miejsce, mogliśmy cieszyć oczy ich widokiem, ścigających się z naszą łodzią i radośnie wyskakujących z wody. Było ich naprawdę dużo, według rachunków co szybciej liczących, ponad trzydzieści sztuk. Ale było to dopiero preludium. Prawdziwie niezwykłym doświadczeniem było spotkanie tych przeuroczych morskich ssaków pod wodą. Szczególnie fajne było to, że WSZYSCY uczestnicy safari, mogli popływać między sporym stadem bardzo pozytywnie nastawionych do nas delfinów, które wydawały się bawić nie gorzej niż my. Naprawdę niesamowite wspomnienie, a na dodatek wszystko to udało się uwiecznić na zdjęciach i na filmie. Dla mnie absolutna rewelacja.

Ostatnim wrakiem był Salem Express. Wielu z nas pływało w tym miejscu po raz kolejny ale niezmiennie wrak ten, wzbudza bardzo silne emocje. Głównie z powodu skali tragedii, jak i tego że wydarzyła się ona stosunkowo niedawno, bo w 1991 roku.

Mimo tego, że safari było z założenia wrakowe, odwiedziliśmy też wiele bardzo kolorowych i pełnych ryb raf, takich jak Shaab Shear, Abu Soma Garden czy Gota Abu Ramada. Odbyliśmy też kilka bardzo ciekawych nurkowań nocnych, podczas jednego z nich spotkaliśmy przepięknego purpurowo-czerwonego ślimaka o jakże trafnej nazwie Spanish Dancer, szkoda ogromna, że akurat wtedy nikt z nas nie miał ani aparatu, ani kamery .

Było to moje pierwsze safari nurkowe, ale mam nadzieje, że nie ostatnie. Już wiem że ta forma wyprawy nurkowej jest zupełnie inna od pobytu w hotelu z wykupionym pakietem nurkowym. Sam fakt spędzenia sześciu dni na łodzi, bez zawijania do portu, jest niezwykłym doświadczeniem. Jeśli doda się do tego wielokrotne nurkowania, i przebywanie w bardzo sympatycznym towarzystwie, to efekt końcowy jest naprawdę rewelacyjny. Już nie mogę się doczekać i liczę dni do następnego safari, tym razem, jak zapowiada Jarek, po południowych wodach Morza Czerwonego. Tak wiec, byle do wiosny!!!

Z nurkowym pozdrowieniem,

Darek Rudnicki

Czytany 2802 razy Ostatnio zmieniany sobota, 02 listopad 2013 13:50

Banana Divers

Wydarzenia

Baltictech 2015

Baltictech 2015

Serdecznie zapraszamy na kolejną edycję Konferencji Nurkowej Baltictech, która odbędzie się w tym ro...

Informacje

Basen w każdy czwartek 19.30

Basen w każdy czwartek 19.30

Jak co roku zajęcia basenowe będą realizowane w każdy czwartek o godzinie 19.30Pierwsze spotkanie od...

Szkolimy

IDF
 
logo_kdp_cmas
 
logoPSAI
 
padi_logo
 
dan02
 

Bezpieczna Hańcza

 

Partnerzy

Partnerzy

SantiSafe WatherAmmoniteXdeep
JoomShaper